Wlazł kotek na płotek…

„Wlazł kotek na płotek na płotek i mruga, taka to piosenka niedługa…” każdy choć raz w życiu zapewne słyszał tą piosenkę. Zapewne gdy byliśmy jeszcze małymi dziećmi mama śpiewała nam to do snu.  Tyle szumu o jakąś piosenkę o kocie. Ale odejdźmy na razie od piosenek a zajmijmy się… kotem! A więc na początku definicja.
Kot- jest to zwierzę. Często trzymane w domu. Należy do ssaków. Bardzo lubi się bawić. Do tego służy mu np. włóczka. Jest obiektem miłości większej IMG_20150427_155156połowy tego świata. Niektóre bardzo fotogeniczne. To najpopularniejsze zwierzę na świecie.
Ale dość już tej teorii, przejdźmy do fajnych rzeczy! No powiedzcie mi kto nie lubi kotów. Moja przyjaciółka Patrycja jest zagorzałą miłośniczką kotów. Posiada ich aż sześć! Albo siedem… nie chyba sześć… tak na pewno sześć. Ja również mam kota. Nazwałam ją Emila… chociaż niedawno spotkało mnie dość przykre zdarzenie albowiem okazało się… że… EMILA TO EMIL!!! A ja tyle czasu żyłam w błędzie… od teraz moje życie już nie będzie takie samo… No ale jak to mówią żyć nie umierać! Jednak chciałabym mieć nowego małego (ale też nie za małego, tak żeby miał z miesiąc) kota. Z małymi kotkami wiążę dość przykre wspomnienia. Miałam kiedyś uroczego i kochanego kotka Mruczusia. Był taki słodki. Z radością patrzałam jak pierwszy raz złapał mysz. Niestety w wakacje gdy pojechałam na kolonie zatruł się czymś i zdechł. Byłam z tego powodu bardzo smutna. Czułam jakąś pustkę po stracie mojego ukochanego kota. Akurat mojej sąsiadce okociła się kotka. Wzięłam jedną kotkę. Nazwałam ją Napoleonia. Bo Napoleon był odkrywcą a ona dopiero wszystko poznawała. Jednak po podajże dwóch tygodniach zaginęła. Zapewne gdzieś poszła, a potem się zgubiła. Może ktoś ją przygarnął? Jeśli tak to oby jej tam było jak najlepiej.
Dość o mnie porozmawiajmy trochę o Patrycji kotach.  One to są dopiero zwariowane! Jeden z nich nawet oglądał telewizor! Naprawdę! Po prostu wszedł do domu, położył się na kanapie i wpatrywał się wprost w telewizor! No ale kto bogatemu zabroni? ;) To nic jedna kotka Patrycji ganiała kury a jedną nawet ujeżdżała! No ale cóż poradzić? Kotki są słodkie i milaste. Trudno je nie kochać, a i gniewać się na nie. A właściciele kotów to prawdziwi szczęściarze. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>